środa, 25 marca 2015

Fifty Shades of .... Antoinette?

Skuszona niesamowitym sukcesem oraz zewsząd bijącymi hasłami "Bestseller" i ja w końcu sięgnęłam po lekturę "Fifty Shades of Grey". Przeczytałam wszystkie trzy tomy, cóż lektura lekka, nie zwaliła mnie z nóg. Przeczytałam, odhaczyłam na liście przeczytanych książek ale nawet spektakularna premiera w dniu 14 lutego nie skusiła mnie by pójść na ten film.  
 

Dlaczego więc dziś do niej nawiązuję? Bo robiąc porządki w szufladzie znalazłam czarne koronki ... a że pod ręką znalazła się i Antoinette ... powstała mała sesja ... i stąd tytuł dzisiejszego posta.

 
 
 

sobota, 21 marca 2015

Sukienka dla Poppy ... wreszczie skończyłam!

Komplet, który uszyłam w zamyśle miał powstać szybko i sprawnie. Kupiłam materiał i od razu wiedziałam co z niego chce uszyć i dla kogo.
Moje wahania weny twórczej zaowocowały ponad miesiącem nieobecności. Szycie na raty w wolne weekendy, na zmianę z dzierganiem na drutach sweterków dla Blythe, w między czasie napatoczyło się parę problemów zdrowotnych w rodzinie ... i tak wizja skończenia zaplanowanego projektu oddalała się w czasie. Udało się jednak i mogę zaprezentować dziś końcowy efekt mojej pracy.
 

Wydaje mi się, że uszytą sukienkę najlepiej zaprezentuje modelka, dla której była ona w zamyśle przeznaczona zatem przed Wami Poppy Parker 16" Winter Wowzers.