sobota, 17 stycznia 2015

Barbie JLO ... czyli jak to się pokusiałam na zaokrąglone ciało model muse

Black Label Barbie Collector " Jennifer Lopez World Tour" lalka na sztywnym ciałku model muse, mold JLo Open Mouth. Czy zachwyca? Czy chciałam ją mieć? ... Bynajmniej!

Patrzyłam na nią z ciekawością, ale nie skłoniła mnie do powiększenia istniejących dziur w portfelu, zatem szybko o niej zapomniałam ... jak się okazało do czasu.
Zobaczyłam ją parę dni temu na blogu Klinika lalek. Z recenzji Ani nie wynikało, żeby lalka powalała na nogi, ale, ale ... ale Ania zamieściła tam informację, na którą nie mogłam nie zareagować! Otóż Ania zamieściła notkę, że lalkę zakupiła na przecenie w jednym ze sklepów wysyłkowych ... Oczy mi się zaświeciły!!! No bo za prawie 200zł to ja jej może i tak bardzo nie chciałam, ale za 65zł??  ... No jak można nie chcieć takiej lalki za taką kwotę??  Powiedzcie ... no jak?? 

Lalka przyjechała do mnie w tempie ekspresowym. Kurier za pobraniem, bo niestety sklep wysyłkowy został przetestowany na inną opcję przesyłki i nie zdał egzaminu :(  o całej sytuacji pisała Ewa z bloga Porcelanowe lale. Wiedząc o przykrych doświadczeniach Ewy, nie zastanawiałam się długo i wybrałam przesyłkę za pobraniem. Lalka pomimo dodania kwoty za wybrany sposób dostawy i tak wyszła połowę taniej niż gdybym ją miała kupować na popularnym serwisie aukcyjnym, ale przejdę do sedna. Lalka jest niezwykle sympatyczna i jestem nią mile zaskoczona. Pudełko imituje scenę. W końcu jak by nie było jest to wersja JLO ze światowego tourne.
Jennifer odziano w niezwykle efektowny kostium, który jest odzwierciedleniem jej oryginalnego scenicznego stroju.
Zdjęłam z JLO ten futerał (musiałam to zrobić!) nie jest on w ogóle rozciągliwy i na dodatek zdejmuje się go koszmarnie. Uprzedzam, przystępując do tego zadania liczcie się z tym, że będziecie całe w brokacie i będziecie świecić scenicznym blaskiem.
W tempie wprost ekspresowym wybrałam reprezentantkę "popularnego kolekcjonerskiego" sztywnego ciałka (które wprost uwielbiamy i oczywiście dlatego nałogowo je wymieniamy na kompletnie przeciętne i niepopularne ciałko fashionistas). W szranki stanęła Barbie Holiday 2009.
Trzeba przyznać, ze Mattel do końca nie zawalił sprawy. Generalnie ciałko nie różni się niczym oprócz dolnych partii ciała ... no ba, ale tą właśnie częścią powinno się wyróżniać!
Jennifer Lopez dostała zdecydowanie masywniejsze uda i kształtną pupę! w konsekwencji holidejka wypadła przy niej mizernie. Patykowate nogi, płaska pupa ....
Ale muszę też przyznać, że gdybym nie postawiła Jennifer obok wieszaka z 2009r. jej atrybuty nie rzucały by się aż tak w oczy. W konsekwencji całkowicie skrytykować producenta nie mogę i nie wypada, bo coś tam jakby nie było w tej najważniejszej kwestii zmienił. 
Chciałabym pokazać jej inną twarz, mam nadzieję, że uda mi się przedstawić efekty w niedalekiej przyszłości. A może Matell zrobił lalkę o jednej twarzy, z którą się nic nie da zdziałać? Oby nie.

21 komentarzy:

  1. Piekna!!! bardzo podobna do pierwowzoru i ma piekne ubranko :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję Ulka :) widzisz podobieństwo? ja czasami wątpię niestety, i myślę, że wersja JLO w sukience jest bardziej do niej podobna, ale zgadzam się z Tobą, że ubranko ma śliczne, szkoda, że takie nierozciągliwe :) no bo ja to już widzę jak prawdziwa JLO tańczy w takim sztywnym kombinezonie, pękłby na tych krągłościach w szybkim tempie, ku uciesze zebranych na koncercie fanów :D

      Usuń
  2. Congratulations with this great buy, half the price is very well done! I like this doll's outfit very much, and her face and hair resembles JLo's face very well :-).

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Thankyu Nogth Owl! I too am pleased with such purchases :) I look forward to your visit and thank you for the nice comment :)

      Usuń
  3. Patrz! to są gnojki, jak za dodatkową kasę to potrafią biegiem w zębach przynieść do drzwi ;) Oczywiście JLO jest piękna - podoba mi się :-)
    choć zastanawiałabym się czy ta druga (w sukni) jest również urocza :)))
    Proszę napisz, czy ona ma kolor ciałka Nikki, czy w standardzie -Barbie?
    Pozdrawiam serdecznie :)))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję Ewka, dla mnie najważniejsze, że u Ciebie wszystko dobrze się skończyło :) Najważniejsze, że odzyskałaś pieniążki i masz wymarzoną lalkę :)
      Masz rację bardziej byłabym skłonna kupić tę drugą wersję JLO, ale niestety w sklepie była tylko ta, a jak miałabym ją kupić za normalną cenę to wolałabym inną :) cieszę się z tego co mam :) może kiedyś trafi się i ta druga?
      Ewa, co do ciałka niestety mimo szczerych chęci, nie pomogę :( bo nie mam Nikki :( jednak zrobię do niej przedbiegi, i dam znać czy pasuje, bo teraz sama jestem ciekawa! Póki co udało mi się ustalić, że do odcień skóry JLO zbliżony jest do odcienia ciałka Cleo z MH, oraz Ashleen z EAH. Wiem, że to nie to o co Ci chodziło, ale może da Ci to jakiś pogląd? Pozdrawiam serdecznie!!! :D i dam znać jak uda mi się coś więcej ustalić :)

      Usuń
    2. Dzięki za podpowiedź :)
      EAH nie mam, to nie wiem, a zaś Cleo jest trochę w innej tonacji i widać różnicę :(
      Pozdrawiam serdecznie :)))

      Usuń
  4. Lalka jest śliczna! Bardzo lubię JLo i uważam, że ta dziewczyna jest do niej podobna! Cieszę się też na Twoje kolejne zdjęcia tej fantastycznej lalki!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Witaj Olu :) Dziękuję, za odwiedziny i mam nadzieję, że uda mi się w najbliższym czasie zrealizować sesję i pokazać inną twarz JLo :)

      Usuń
  5. Świetny zakup. Oby trafiało nam się więcej lalek w takich cenach! J Lo wypada zdecydowanie lepiej na tle płaskopupej blondynki. To kobieta z krwi i kości, a nie delikatna mimoza :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Stary_Zgredzie bardzo dobrze mówisz! Więcej lalek w takich cenach :D a zaokrąglone model muse powinno stać się standardowym ciałem tego typu! :)

      Usuń
  6. buźka bardzo mi się podoba - ale cieszę się,
    że pokazałaś i ciałko - dzięki temu wiem, że
    nie tylko buźka jest atrakcyjna :)
    za 65zł nie wahałabym się nawet sekundy!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Inko, ja zastanawiałam się dłużej czy mi się podoba (jak pisałam powyżej) ale przekonuję się do tej uśmiechniętej buźki coraz bardziej, a cena podoba mi się najbardziej :D

      Usuń
  7. Pupę to może ma wystającą, ale brakuje jej szerszych bioderek ;-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oj Aniu, TAK, TAK bioderka to by się jej przydały :D niestety Mattel stwierdził, że chyba za dużo szczęścia na raz byśmy otrzymali i tych akurat krągłości JLo akurat pozbawił :(

      Usuń
  8. Pupa podoba mi się bardziej niż lalka, bo ja z tych "mimoz" właśnie ;-) Ale i sama twarz momentami łapie podobieństwo do gwiazdy, choć Barbie na Czerwonym Dywanie w złotej sukni znacznie lepiej imituje JL.
    Ale za taką cenę? Pewnie, że warto!!!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oj tam zaraz do "mimoz"... na mimozę to ty charakterkiem i wojowniczym podejściem do życia raczej nie pasujesz :) JLo z Czerwonego Dywanu w złotej sukni trafiła na wishlistę, może na dalszą pozycje, ale fajnie byłoby mieć je obie. A już szczęściem byłoby mieć je obie w tej samej cenie :D hehehe ... eh marzenie....

      Usuń
  9. za 65zł to grzechem było by nie dać jej domu ;-)
    lala ma coś w sobie, ale czy podobna do Jenn hmm coś mi z tym jej nosem nie gra, ale ogółem jest śliczna. i pupę ma fajną :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. oj, tak Dollinko, zgadzam się z Tobą! za tą cenę nie wziąść do grzech prawie! i rzeczywiście ta Barbiowata LJo ma coś w sobie, ale to coś trzeba jeszcze wyciągnąć na światło dzienne! mam nadzieję, ze kiedyś mi się to uda :)

      Usuń
  10. Jennifer mnie kusiła, ale się oparłam. Model Muse jednak nie dla mnie, nawet tak cudnie zaokrąglone:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oj tak, Model muse to sztywniary :( na razie prowadzę rekonesans na co by zamienić jej to ciałko, co by była bardziej żywa :)

      Usuń

Dziękuję za odwiedziny mojego bloga i pozostawiony komentarz!