Nadrabiam zaległości, wsiąkłam w życie zawodowa tak mocno, że nie miałam czasu na lalki :( na szczęście sytuacja powoli się klaruje i zaczynam widzieć promyk nadziei. Dziś post o huśtawce, wiem, wiem ... dziś przypada "I" jak igła, ale i na nią przyjdzie kolej.
Chciałabym szybko nadrobić zaległości ponieważ w dniu dzisiejszym o godzinie 12 odbył się finał projektu "Doll in the earth tones" !!! (o projekcie, jago założeniach możecie przeczytać tutaj) chciałabym jak najszybciej podzielić się z Wami wrażeniami z dzisiejszej niespodzianki! ale, ale ... wszystko musi mieć swoją kolej, zatem post wkrótce. A dziś? ... huśtawka .....
Hmmmm ... może przeszłabym się na spacer ?
powinnam się więcej ruszać ... a tak chciałabym pójść potańczyć ... rozerwałabym się trochę ...
Hmmm .... jednak zostanę w domu, chyba nie powinnam w takim stanie .... ale mam ochotę na lody, ciekawe czy są w lodówce?
Hmmm .... chyba jednak nie chcę lodów .... mam ochotę na kiszone ogórki ...
Bohaterką dzisiejszej historii z huśtawką nastrojów i zachcianek jest Tasha
Lalka Monieur Z - Cool It

